slimpack
ocenił(a) Synekdocha, Nowy Jork
slimpack
napisał(a) o Synekdocha, Nowy Jork (8)
Nie wiedziałem, czy bardziej chcę roztrzaskać laptopa, czy obejrzeć go jeszcze raz. Ten film to przedziwna konstrukcja. Rozrasta się wokół tak, że w którymś momencie nie da się już jej okiełznać. A może się da. Nie wiem, zgubiłem się i było super. Jeśli ten film zostawi Cię obojętnym, znaczy, że koleżanka miała świetny dekolt, albo że go przespałeś. Nie, zasnąć się nie da.
slimpack
obserwuje nowego użytkownika
Przystojny, świetnie prowadzi, tylko kurtkę ma brzydką i wykałaczkę żuje tandetnie. Tak tajemniczy, że doskonale czytelny. Ale przystojny jest i świetnie prowadzi. Film powiela powielane już schematy i nawet Badalamenti brzmi przy tym jakoś sztucznie.
Na końcu pięknego filmu powinna być piękna piosenka, a przed jego końcem jakieś piękne zdanie powinno być. I tak to "Dym" pięknym filmem jest, bo na końcu Tom Waits śpiewa "Innocent When You Dream", a wcześniej Harvey Keitel mówi, że nie ma lepszego czasu od teraźniejszości.
slimpack
napisał(a) o Brooklyn Boogie (7)
Lou Reed w "Brooklyn Boogie": "Boję się w takich krajach jak Szwecja. Wiecie, jest jakoś bez sensu. Wszyscy pijani. Wszystko funkcjonuje. Jeśli staniesz na światłach i nie wyłączysz silnika, ludzie podchodzą i zwracają ci uwagę. Otwierasz apteczkę, a tam kartka z napisem: "W razie samobójstwa dzwoń"... Włączasz telewizor, a tam operacja ucha. Takie rzeczy mnie przerażają. Nowy Jork - nie."
slimpack
ocenił(a) O północy w Paryżu
slimpack
napisał(a) o Ofsajd, Na spalonym (7)
Grupa krewkich Irańczyków jedzie autobusem na mecz reprezentacji. Mała awantura. Kierowca nie wytrzymuje i wysiada. Kibice biegną za nim i przepraszają. Po chwili jadą dalej, tańczą i modlą się za zdrowie kierowcy i jego rodziny. Za takie sceny Jafar Panahi powinien dostać dożywotnie stypendium, a dostał 6 lat więzienia.
slimpack
napisał(a) o O północy w Paryżu (7)
Niedobrze się robi od kolejnego najlepszego z dotychczasowych i najbardziej allenowskich filmów Allena. Jeśli dodać do tego colę i popcorn, to faktycznie czeka nas całe wiadro zaskakujących zwrotów akcji. Ale co tam, wódka z pieprzem i do kina. Mi zrobiło się lepiej od pierwszej sceny z Hemingwayem, i robił mi ten Hemingway dobrze ilekroć się pojawiał. Najlepsza z najbardziej dotychczasowych postaci allenowskich!
slimpack
ocenił(a) Lisbon Story
i
1 inny film
slimpack
ocenił(a) Madeinusa
i
i 23 inne filmy
slimpack
napisał(a) o Shortbus (9)
Przestanę myśleć o emigracji, kiedy taki film powstanie w Polsce i nikt nie będzie wymachiwał różańcami pod kinem. Kiedy przestaniemy śmierdzieć kebabami w cenie sześciu bochenków chleba i zachwycać się filmami o znoju zarobienia na jeden. "Shortbus" to nie jest obraz z orgazmem w roli głównej, choć na temat roli orgazmu wyraża się dosyć jasno. Wiele penisów, trzeba przyznać, ale radości jeszcze więcej. Ten film to baśń, ale i reportaż. Jak, nie przymierzając, "Czarodziejski Flet".
Chyba obejrzałem ten film częściowo. Tylko dolną część ekranu. Tam literatura się dzieje jakiej dawno nie miałem w rękach. Wiem, że wyżej była Gruszka, ale ona ma męża. A mąż ma pióro wybitne. Zepsuł mi oglądanie, ale czytania nigdy mu nie zapomnę. Napisy znajdę i wydrukuję.